piątek, 6 maja 2016

Hataka paints review/ Recenzja farb firmy Hataka.

Jakieś trzy miesiące temu udało mi się dostać dwa zestawy farb Hataki:
HTK-AS40 Polish Railways locomotives paint set vol. 1, HTK-AS26 Corrosion & rust & weathering effects set oraz kilka sztuk innych kolorów.





Dotychczas najwięcej informacji na temat farb Hataki słyszałem głównie od malarzy modelarskich (malujących modele redukcyjne) i nie miałem informacji na ich temat od malarzy figurkowych czy kolejowych (te tematy interesują mnie najbardziej). Dla tego też z wielką radością przywitałem dwa zestawy farb tej firmy. Pierwszy to kolory przeznaczone dla polskich lokomotyw w okolicach lat 90 i teraz czyli epoka Vb. Drugi zaś to zestaw przeznaczony do rdzy, zacieków itp efektów zniszczeń i zużycia.



Farby

Kolory poza zestawami dobierałem głównie pod kątem malowania figurek oraz w mniejszej części pod kolejki. Dobór kolorów był więc w dużej mierze prowadzony na oko. Zacznijmy więc recenzję. Testy odbywały się na H&S EVO oraz Ultra, używałem również pędzli Lootpile i Vallejo.
Farby są w standardowych ostatnio butelkach które używają min Vallejo, AK, Army Painter i Scale 75 bądź Andrea. Pierwszy ważny plus farb Hataki to fabrycznie umieszczona w butelce kulka do mieszania farby. Niby mała rzecz a cieszy. Przyznaję się bo nie raz irytowało mnie to że musiałem dokupić jeszcze samemu kulki i wrzucać do każde buteleczki. Tu mam to z głowy.

Przy malowaniu z aero farba kładzie się równomiernie, gładko. Pigment bardzo ładnie kryje wcześniejszą powierzchnię. Używając preshade na poziomie podkładu można uzyskać ładne cieniowanie wstępne. Osobiście testowałem malowanie z Thinnerem tej samej firmy oraz bez. Konsystencja farb przypomina mi tą z palety Game Air od Vallejo. Nie miałem najmniejszych problemów z malowaniem farbą bezpośrednio z aero bez rozcieńczania.
Farba trzyma się dobrze powierzchni, nie miałem problemów z użyciem taśmy maskującej na modelu. Trochę pracy natomiast wymagało odemnie zmycie farby z modelu. Dopiero większa ilość zmywacza Wamodu dała sobie radę z farbą.

Jeśli chodzi o zapach to jeśli Vallejo pachnie owocami to Hatakę czuć budyniem. I tutaj pojawił się mój największy problem z tymi farbami. Uczulają mnie. By wykluczyć wszelkie wątpliwości skonsultowałem się z innymi malarzami którzy wiem że malują tymi farbami. 2 na 10 stwierdziło również że działają na nich drażniąco (pieczenie w nosie). Od innych dostałem informację że nie mają żadnych problemów podczas malowania. Jest to więc sprawa indywidualna.

Jeśli chodzi o malowanie pędzlem to nie mam zastrzeżeń w tej części. Farba prowadzi się gładko i dobrze się rozcieńcza. Pigment rozkłada się równomiernie i nie ma z nim problemów.

Jeśli chodzi o kolorystykę to poza sporą ilością naturalnych barw również na plus zaliczam krycie barw podstawowych. Większość z nas ma najczęściej problemy z kryciem barw podstawowych takich jak żółty itp. Na przykładzie żółtego mogę powiedzieć że krycie na poziomie 80-90% uzyskałem przy 2-3 warstwie malując z aero. Dla mnie to bardzo dobry wynik. Dla porównania Yellow z Model Air od Vallejo potrzebuje czasem aż pięciu warstw by uzyskać taki wynik.
Jeśli chodzi o pozostałe kolory to krycie porównywalne jest z farbami Vallejo.




Niestety z farb metalicznych zamówiłem sobie jedną szt Aluminium i tylko ją mogłem sprawdzić. Jak dla mnie farba kryjąca dobrze, kolor odpowiada prawdziwemu kolorowi aluminium. Trzyma się dobrze powierzchni. Specjalnie do testu kupiłem sobie mały prosty modelik w skali 1/72. Powiem szczerze że mi się podoba.












Zestawy

Sety farb od Hataki wyglądają ładnie, zawierają po 6 farb (akurat te które ja mam, nie wiem jak pozostałe). Pudełka są wykonane z głową, zachęcają do kupna i na odwrotnej stronie posiadają zdjęcia modeli pomalowanych za pomocą farb z danego zestawu. W przypadku zestawu do PKP otrzymujemy wszystko co potrzebne. Nic więcej praktycznie nam nie potrzeba by pomalować w kolory bazowe lokomotywę. Tutaj pojawił się drugi wg mnie problem (a pierwszy jeśli chodzi o zestawy), tzn brak jest wewnątrz instrukcji jak robić np rdzę lub zacieki. Przyzwyczaiłem się już do tego że np kupując sety z np Vallejo mam w środku ładną SBS instrukcję z opisem: kładziesz to i to, rozcieńczasz to z 30% wody i dajesz tutaj. Tu nie ma nic poza fotami na opakowaniu. Rdzę kładłem metodą prób o błędów. Jeśli chodzi o zestaw dla lokomotyw to nie mam żadnych uwag do niego. W przypadku rdzy to mogę stwierdzić że do malowania świeżej rdzy zestaw jest bardzo fajny. Kolory są mocne, i można wyciągnąć nimi ciekawe efekty. Nie mniej gdy chcemy pomalować rdzę trochę starszą to czegoś mi tam brak (oczywiście jeśli ktoś ma jakiś brown wash, agrax czy inny tego typu to nie ma problemów).






Na razie to chyba tyle. Niedługo mam zamiar wypróbować inne zestawy tej firmy, a zwłaszcza zestaw nr 2 do lokomotyw oraz zestaw do murów.





Mimo wielu głosów negatywnych dotyczących tych farb stwierdzam że nie są one wcale takie złe. Wszystkie swoje uwagi zgłosiłem do producenta, a ten poinformował mnie że uwagi malarzy będą wzięte pod uwagę. Fajnie że jednak ktoś słucha malarzy. Patrząc na prace zawodowych malarzy malujących Hataką mogę śmiało stwierdzić że warto z nimi pracować.

Ocena

Farby oceniam na solidne 8/10.
Krycie: 8/10
Zapach: 7/10 (może powodować uczulenia i drażnić choć nie każdego!)
"Prowadzenie farby": 7,5/10
Użycie z aerografu: 8,5/10
Użycie z pędzla: 7/10
Cena: 8/10

Plusy:
Gładko się kładzie
Dobra kontrola farby
Fabrycznie dawana kulka do mieszania w butelce
Dobrze kryje
Potrzeba niewiele thinnera by malować nimi z aero
Dobra do aerografu i pędzla

Minusy:
Niektórym przeszkadza zapach (większość go nie odczuwa)
Brak instrukcji wewnątrz zestawów
Trzeba poświęcić chwilę by wyczuć farbę.



Dziękuję bardzo Sewerynowi Bakasiewiczowi, Przemysławowi Mrożkowi, Piotrkowi Prociowowi oraz ArtModel Luz za pomoc przy pisaniu recenzji.













7 komentarzy:

  1. PS. Da się nimi malować figurki bez problemu. Mam nadzieję że niedługo będę mógł bez problemu pokazać pomalowane nimi figurki. Rdza na tenderze tak miała wyglądać. Musiałem stonować ją warstwą czarnego washa. Normalnie jest taka "żywa" jak ta pokazana na pudełku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że zrobiłeś taką recenzję! Od pewnego czasu zastanawiam się nad ich zakupem, jednak właśnie bardzo podzielone zdania mnie powstrzymują.
    Brak mi informacji (poza podsumowaniem) o tym, jak zachowują się podczas malowania pędzelkiem (jako, że na razie aero nie posiadam), a tu już czytałem zdania raczej mało pochlebne (że są bardzo rozwodnione).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj
      Generalnie malując pędzlem i tak się każdą farbę rozcieńcza, więc jeśli farba jest ok pod aerograf to i tak malując pędzlem będziesz musiał ją trochę delikatnie rozcieńczyć. Dla mnie konsystencją przypominają paletę air z Vallejo bo tych mam najwięcej. Owszem też słyszałem wiele bardzo niepochlebnych informacji o nich, dla tego konsultowałem się z kilkoma malarzami i sprawdzałem ich uwagi samemu. Ja akurat jestem malarzem figurkowo kolejowym. Pod pędzel jak dla mnie szału nie ma, ale jakościowo są ok. Szału tzn nie robię łał wywalam wszystko co mam maluję tylko tym. Raczej, o są spoko i będą dobrym uzupełnieniem tego co już mam. Na pewno jeśli ktoś malował Citadelkami, Vallejo lub AK musi poświęcić chwilę na to by się do nich przyzwyczaić. Mają po prostu inną bazę na jakiej są robione. Dla mnie ważniejsza jest pigmentacja i trzymanie się podłoża. Ma się gładko rozkładać i dobrze trzymać. Póki co nie stwierdziłem żadnych problemów z nimi związanych. Dla mnie jedyny problem to że po malowaniu aero kichałem po nich. Ale znajomy malarz któremu dałem do sprawdzenia te farby którymi ja sam malowałem nie stwierdził problemów. Czyli to kwestia totalnie indywidualna. Podczas malowania pędzlem nie było problemów. Moja rada kup sobie 2-3 sztuki i sam oceń. Jak się kładzie nie rozcieńczona, jak się kładzie z odrobiną wody itp. Każdy ma własne preferencje. Ja czekam na washe od hataki bo podobno są bardzo fajne.

      Usuń
  3. Polecam ten Thinner zwłaszcza, że jest opóźniaczem. Nadaje się do wszystkich akryli. Farby kryją bardzo dobrze - stosowałem z 2 setów kolejowych, mur oraz "WP 1939" AS11.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thinner podobny WG mnie do Flow Improwera z Vallejo. Na MUR sam mam chętkę. Chętnie sprawdzę te ich nowe washe.

      Usuń
  4. Fajna recenzja. Zainteresowałeś mnie tymi farbami, a w szczególności wzmianka o tym, iż maja pojawić się washe.
    Coloured Dust

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie niedługo będę miał pierwszy zestawik z washami i sam chętnie sprawdzę jak to wygląda.

      Usuń